Pokazywanie postów oznaczonych etykietą publicystyka.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą publicystyka.. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 marca 2015

Wyklęci. Podziemie zbrojne 1944-1963

Opracowanie: Marta Markowska
Rok wydania: Warszawa 2013
Gatunek: publicystyka, dokument
Liczba stron: 191
Wydawnictwo: Karta













Żołnierze wyklęci – jako nazwa - pojawiło się pierwszy raz w 1992 roku. Hasło Ligi Republikańskiej, która zatytułowała tak swą niewielką wystawę. Sześć lat później wydawca Adam Borowski rozwiną tę inicjatywę, przygotowując – wraz z kilkoma historykami – album Żołnierze wyklęci. Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 roku z 600 fotografiami. Pomysł spodobał się Instytutowi Pamięci Narodowej, który zajął się odtwarzaniem pamięci o tej szczególnej formacji.

Wyklęci – to opracowany przez Martę Markowską zbiór opowiadań. Źródła pochodzą z Archiwum Akt Nowych, IPN, Głosu Robotniczego oraz innych dokumentów, książek dotyczących tematyki AK.

To co najbardziej zapada w pamięć, to historię związane z wojną. W książce ich nie brakuje. Żołnierze w listach, wierszach, raportach wojskowych jasno naświetlają całą sytuację pod zaborem sowieckim. Widać jak ciężka była ich sytuacja i trudno było się im pogodzić z tym, że Polska została ponownie najechana.

Ścigali zbrodniarzy, rabusiów, zdrajców; sami ukrywali się w lasach. Wspierani przez ludność cywilną potrafili przetrwać. Zdobyczami dzielili się z innymi. Wspierali całe miasteczka (przejęcie transportu śledzi i papierosów).

Publikacja kończy się zbiorem czarno-białych fotografii wojennych. Niektóre zdjęcia są bardzo krwawe, przedstawiają zamordowanych żołnierzy. Na innych pozują akowcy i sanitariuszki. Bardzo interesujący materiał, szczególnie fotografie brygady wileńskiej.

Dziś, gdy pada słowo „wyklęci” wiemy już o kim mowa. Cieszy fakt, że żołnierze podziemia niepodległościowego w końcu mogą opowiedzieć o swej historii. Tragiczny, gorzki los żołnierzy, bijących się o ojczyznę, której coraz bardziej nie ma. Polecam książkę wydaną przez KARTĘ, to obraz który przybliży nam najczarniejsze chwilę w polskiej historii drugiej połowy XX wieku.

niedziela, 18 stycznia 2015

Egzorcyzmy i opętania

Autor: Robert Tekieli
Rok wydania: Kraków 2014
Gatunek: religia, publicystyka
Liczba stron: 141
Źródło/Wydawnictwo: Wydawnictwo M












Ciekawy tytuł oraz dobrze prezentująca się okładka książki zachęciła mnie do przeczytania Egzorcyzmów. Tekst z tyłu publikacji przedstawiał autentyczne historie, więc stwierdziłam, że tematyka bardzo interesująca i trzeba się z nią zapoznać.

Książka okazała się bardzo chaotyczna, może nie sam język ale historie, w których można się pogubić. Sporo powtórzeń, brak odpowiedzi na nurtujące pytania. Chyba nie do końca autorowi chodziło o taki efekt, może zbyt pospiesznie książka została napisana.

Nie byłem świadomy, że joga, czy sztuki walki mogą być źródłem opętania, to coś nowego w literaturze, takich faktów nie dowiemy się z lekcji religii, czy też w kościele na niedzielnej mszy. Dlatego nie przekreślam tej pozycji. Znajdziemy także część poświęconą wahadełkom i amuletom, a także o świeckich egzorcyzmach, to dla mnie coś nowego i trzeba przyznać, że to bardzo fascynujący fragment, jeżeli interesujemy się takimi sprawami.

Lektura to raczej wstęp do jakiejś dłuższej pozycji. Same historie nie są złe, ale czegoś w nich brakuje, może źródeł duchownych (nie licząc Amortha – Tekieli często nawiązuje do wypowiedzi tego znanego egzorcysty). Nie da się ukryć, że na rynku są dużo ciekawsze pozycję dotyczące opętania i egzorcyzmów, ale i ta książka ma kilka momentów, których nie da się zapomnieć. Warto do niej zajrzeć jeśli chcemy poznać 28 historii, w których ludzie zmierzyli się z demonami. Książka oparta na faktach.


Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości Wydawnictwa M za co serdecznie dziękuję!!! 
    

niedziela, 30 listopada 2014

Testament I Rzeczypospolitej. Kulisy śmierci Lecha Kaczyńskiego

Autor: Tomasz Sakiewicz
Rok wydania: Kraków 2014
Gatunek: publicystyka
Liczba stron: 147
Źródło/Wydawnictwo: Wydawnictwo M












Testament I Rzeczypospolitej – tytuł bardzo zagadkowy. Sięgając po książkę spodziewałem się analizy politycznej tamtego okresu. Ciekaw byłem również, tego jak autor, Tomasz Sakiewicz ukaże śmierć prezydenta Kaczyńskiego i w jaki sposób nawiąże do czasu I Rzeczypospolitej.

Znana nam jest dobrze idea budowy państwa polskiego, nad którą pracował Lech Kaczyński. Był on kontynuatorem aspiracji, która mówiła o samodzielnych, niezależnych narodów wschodniej Europy. Polska autonomia dla prezydenta była głównym celem polityki, którą z wielką odwagą prowadził wobec imperialistycznych pragnień rosyjskich, a wcześniej sowieckich oligarchów.

Jeśli mamy ochotę dowiedzieć się czegoś więcej o polityce moskiewskiej, a także amerykańskiej wobec Polski, chcemy poznać mit o państwie piastowskim, zapraszam do przeczytania tej śmiałej publikacji.

Jaki wpływ na historię Polski od czasów Piastów mają wydarzenia, takie jak konflikt z Rosją, tragedia smoleńska, czy wojna na Ukrainie? O takiego budziło strach w Stalinie, że dopóki żył Piłsudski, nie odważył się zbrojnie najechać Polski? Dlaczego Putin uznał Lecha Kaczyńskiego za śmiertelnie niebezpiecznego wroga? Na te i inne pytania Czytelnik znajdzie odpowiedź w najnowszej książce Tomasza Sakiewicza.

Praca Tomasza Sakiewicza potwierdza fundamentalną prawdę, że jako naród nie urodziliśmy się wczoraj, współczesna myśl polityczna opiera się na kontynuacji dokonań przodków, historia zaś, którą aktualna władza pragnie wycofać z programów szkolnych, jest jednym z naszych największych „bogactw naturalnych”. Napisał o książce Marcin Wolski, sporo w tym racji. Zachęcam do przeczytania Testamentu I Rzeczypospolitej poznajmy prawdę o sytuacji, w której jako Naród się znaleźliśmy.

Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości Wydawnictwa M za co serdecznie dziękuję!!! 
    

środa, 12 listopada 2014

Henryk Sienkiewicz. Śladami polskości

Autor: Krzysztof Masłoń
Rok wydania: Kraków 2014
Gatunek: publicystyka
Liczba stron: 105
Źródło/Wydawnictwo: Wydawnictwo M











Henryk Sienkiewicz, autor, którego wszyscy znamy, który od lat gości na naszych regałach. Pisarz, patriota, to o nim pisano ”stosunek dziecka do religii kształtuje się na pacierzu, stosunek dziecka do Polski na Sienkiewiczu”. Nie trzeba wymieniać tytułów książek, są nam bardzo dobrze znane. Jednak wkład jaki wniósł Sinkiewicz w odradzającą się po niewoli Polskę, to nie tylko literatura, ale także działalność charytatywna i polityczna, głównie w opozycji do narodów, które podjęły się rozbiorów.

Wielki powieściopisarz, idealista, człowiek, który kochał Polskę, nie mógł znieść jej kajdan. Pisał o rewolucji socjalistycznej: „Rewolucja ta, właśnie dlatego, że nie była narodowa, musiała przeistoczyć się w zwykły bandytyzm”. Autor twierdzi, że gdyby Sinkiewicz umiał, gdyby chciał działać politycznie, na pewno nikt by nie dał rady tej popularności stworzonej piórem. To była jego broń, atut który przerażał wrogów Ojczyzny, wielki potencjał płynący ze słowa pisanego.

Czemu tak mało Sienkiewicza w szkołach? Jest oczywiście „W pustyni i w puszczy”, jest „Sachem”, „Z legend dawnego Egiptu”, „Janko Muzykant” oczywiście jeśli czas pozwoli, ale gdzie literatura iście patriotyczna, Trylogia, „Wiry”, „Krzyżacy”? Dlaczego oświata wyrzuca z kanonu lektur tak ważne książki i zastępuję je mniej wartościowymi dla kształtującego się umysłu dziecka książkami, fantastyką i to w dodatku zachodnią. A przecież nie tak dawno powstańcy ruszali do walki ze słowami Sienkiewicza na ustach. Inteligencja oddała życie w obronie tego co narodowe. Autor zmarł cierpiąc nie tylko z powodu choroby, ale również dlatego, że nie doczekał się wolności.

Książka Krzysztofa Masłonia to znakomita synteza Sienkiewicza. Śledzimy losy autora i jego największych dzieł. Dowiemy się co dla noblisty było najważniejsze w życiu, jaki był cel jego twórczości, dla kogo pisał i o czym. Poznamy krytyków jego dzieł, cenzurę z jaką musiał walczyć. Mimo, że losy Polski za jego życia nie były pewne Henryk Sienkiewicz wierzył w zwycięstwo sprawy Polskiej. Wiedział, że silny Naród to taki, który zna swoje korzenie, pamięta o swej historii. Gorąco zachęcam do czytania publikacji Masłonia, szczególnie zapraszam na „Śladami polskości”.

Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości Wydawnictwa M za co serdecznie dziękuję!!! 
    

niedziela, 2 listopada 2014

Rozmowy z dystansu

Autor:  Krzysztof Ziemiec
Rok wydania: Kraków 2014
Gatunek: wywiad, publicystyka
Liczba stron: 108
Źródło/Wydawnictwo: Wydawnictwo M










Rozmowy z dystansu, to zbiór wywiadów. Krzysztof Ziemiec przeprowadza rozmowę z Jarosławem Kaczyńskim, Marianem Krzaklewskim, kardynałem Dziwiszem, Pawłem Kukizem, Adamem, Danielem Rotfeldem, Normanem Davisem, Anną Dymną, Arcybiskupem Michalikiem, ks. Izakewiczem-Zalewskim, Kornelem Mazowieckim, Leszkiem Balcerowiczem, generałem Skrzypczakiem, Hanną Suchocką, Ewą Błasik, Stanisławem Grygielem oraz Romanem Kluską.

Z książki dowiemy się o planach rozmówców, o Kościele, rządzie, polityce zagranicznej i biznesie. Tematy uniwersalne, ale ludzie udzielający wywiadu to osoby niezwykłe. Gwiazdy, politycy, kler i historycy. Każdy wywiad, choć nie co krótki, przybliża nam ich plany. Dowiemy się co dla tych person jest najważniejsze, czym się zajmują w ostatnim czasie itd.

Ziemiec zebrał kilka najciekawszych wywiadów. Najbardziej interesującym jest sytuacja na naszej wschodniej granicy. Stan Polskiej Armii i sprawy związane z zagrożeniem wojną.


Książka, to coś w rodzaju skrótu z najważniejszych wydarzeń jakie mają miejsce w ostatnim czasie w Polsce. Dobrze być na bieżąco z tymi informacjami. Polecam publikację każdemu głodnemu świeżych informacji czytelnikowi.

Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości Wydawnictwa M za co serdecznie dziękuję!!! 


    

niedziela, 28 września 2014

Antykaczyzm

Autor:  Ryszard Legutko
Rok wydania: Kraków 2013
Gatunek: publicystykapolitologia, historia
Liczba stron: 185
Źródło/Wydawnictwo: Wydawnictwo M















Obserwując wojnę, którą od lat prowadzą ze sobą politycy, ludzie wybrani przez naród, przez nas samych, zastanawiam się, czy to co widzę to cyrk, kabaret, czy może reality show. Poczynania rządzących daleko odchodzą od etykiety, od patriotyzmu, nie chce rozwodzić się nad potrzebą przeszkolenia posłów z etyki, ale ubolewam nad całym tym bałaganem. Dlaczego walczycie ze sobą, wyrzucacie olbrzymie pieniądze w błoto, nie dbacie o tych, którzy oddali za was głos, a jedynie marnujecie energię na partyjne bitwy, które skutki odczuwamy my, zmęczeni Polacy, chorzy, bo służba zdrowia została zaniedbana, wystraszeni, gdyż brakuje żołnierzy, którzy będą nas bronić, biedni, ponieważ nie mamy pracy i szukamy dochodów zagranicą, opuszczeni, zapomniani, skazani na dożywotnią pracę, bez świadczeń emerytalnych, bo powiedzmy sobie szczerze kto jest w stanie przepracować tyle lat; nauczyciel przed tablicą, ze słabym wzrokiem i strzaskanymi nerwami, policjant próbujący dogonić na rowerze przestępce, a może pracownik zakładu chemicznego, w którym nie przestrzega się praw pracownika, a o losie człowieka przesądza często to, czy jest w stanie pracować w szkodliwych warunkach, przez dwanaście godzin dziennie, sześć dni w tygodniu.

Najnowsza książka profesora Ryszarda Legutko, opowiada o nowym zjawisku, które trafnie filozof nazwał antykaczyzmem. Jest to batalia, którą prowadzą ugrupowania wrogo nastawione do prawicy, a właściwie do polityki braci Kaczyńskich. Co ciekawe nienawiść do pisowców jest tak wielka, że odrzucane są nawet najbardziej logiczne ustawy, takie które mogłyby odbudować naszą gospodarkę, albo chociażby poprawić jej stan. Autor przypomina o roku 2005, kiedy to mogło dojść do koalicji PO-PiS i moglibyśmy oglądać fantastyczną współpracę, która dałaby początek odbudowie silnej Rzeczypospolitej. Niestety, tuż po wyborach przyjęto odwrotne założenia i szybko zaczęły się ataki na rządzących, każda nowa ustawa była bojkotowana: ujednolicony nadzór bankowy, CBA, lustracja, stworzenie państwowego zasobu kadrowego, polityka historyczna, a nawet dążenie do samodzielnej polityki zagranicznej. W jednej chwili zapomniano o przeszłości, a skupiono się na zwalczaniu PiS-u. Najbardziej dziwi to, że partia, która wygrała wybory i cieszyła się szeroką aprobatą społeczeństwa, nie zdążyła nawet wykazać się swoimi umiejętnościami. Natychmiast po wyborach, jeszcze przed uformowaniem rządu, rozpoczęła się szeroka akcja medialno-społeczna torpedująca cały proces polityczny, który miał doprowadzić do powstania stabilnego rządu.

W następnym rozdziale autor porusza temat upadku obyczajów. Na światło dzienne wyszły wszystkie złe zachowania polityków, wulgaryzmy, rzucanie mięsem w sejmie. Okazało się, że wszystko już można powiedzieć, a co ważniejsze im ordynarniej i obraźliwiej, tym większe uzyskuje się uznanie. Skoro PiS stał się wrogiem, to można go mieszać z błotem, takie przekonanie propagowali przeciwnicy rządu. Doszło do tego, że partia, która w nazwie miała idee prawa i sprawiedliwości, postrzegana została gorzej niż władze komunistyczne, doszło do prawdziwego absurdu, nigdzie w świecie nie zauważymy większego paradoksu w systemie rządzącym.

W dalszej części książki były wicemarszałek opowiada o wzroście zadowolenia Polaków, mimo ciągłych ataków medialnych, udało się: obniżyć podatki, zwiększyć bezpieczeństwo, zmniejszyć korupcję, ograniczona została patologia w szkołach itd. Platforma karmiła nas natomiast, bajkami o cudzie gospodarczym, zohydzając jednocześnie partię rządzącą. Doszło do wyborów, podczas których okazało się, że wyborcy nabrali się na bajeczki opowiadane przez PO. Szybko okazało się, że największą siłą w czasie kampanii są media. Przykre jest to, że ludzie głosowali na kandydata PO, tylko dlatego, że nie chcieli głosować na kandydata PiS. Nie liczył się wówczas program wyborczy, ani dokonania rządu, liczyło się to co mówią media. Ważne były bluzgi, wulgarne słowa, wykrzyczane na deskach sejmowych w stronę partii rządzącej. Elektorat wybrał.

Nie uczymy się na błędach, które popełniliśmy w przeszłości. Nie chcemy znać historii. Autor twierdzi, że upadek I Rzeczypospolitej spowodowany był zobojętnieniem elit rządzących, na problemy kraju, nawet na te podstawowe, od których zależało przetrwanie państwa. II Rzeczpospolita żyła krótko; powołano ją w trudnych warunkach, ale gdy już powstała, okazała się na tyle sprawna, że w jej ramach Polacy dokonali wiele dobrego. Po dwudziestu latach upadła kultura, dobre intencję, doskonały system kształcenia, dobre obyczaje. Niestety i tu walki partyjne dały się we znaki i nie podjęto odpowiednich kroków w stosunku do zbliżającej się katastrofy. Wojna przekreśliła odbudowę Ojczyzny, na którą wszyscy czekali, silną, niepodległą, pełną wiary i obyczajów zgodnych z tradycją narodu.

PRL, jak twierdzi autor kontynuacja choroby, niszczenie państwa, dużej części polskiego społeczeństwa oraz jego reprezentacji. Państwo mogło istnieć jedynie wtedy, gdy zostanie pokonany wróg, czyli opozycja. Polityka zakładała więc, unicestwienie myśli patriotycznej, tradycji, a także wiary. Taka ideologia skazana była na porażkę, lecz jeszcze długo utrzymywały się rządy terroru i cenzury.

Powstanie III Rzeczypospolitej zrodziła się w szczególnej sytuacji – twierdzi pan Legutko, zważywszy długotrwałe rządy systemu komunistycznego. Demokracja, tak brzmiały wspólne słowa Polaków. Niestety już Okrągły Stół pokazał, że idea demokratycznej Polski to mrzonki, a krajem powinni rządzić ludzie przyzwoici, innymi słowy nie jest ona dla wszystkich, lecz tylko dla niektórych.

Polska choroba ma dodatkową nieprzyjemną i niebezpieczną cechę; lekceważące podejście do suwerenności, a niekiedy wręcz samobójcze wykorzystanie protekcji obcych państw, uzależnienie od nich i stopniowe przyzwyczajanie do tego uzależnienia1

Autor, poseł do Parlamentu Europejskiego, poruszył jeszcze kilka ważnych tematów. Pierwszy mówił o tym, że Polacy nie chcą być postrzegani jako ludzie pierwszej kategorii, wolą pozostać w cieniu, a rządy pozostawić rządzącym. Takie myślenie kieruje naród do nieuchronnej katastrofy, bo nie chcemy brać odpowiedzialności za skutki rządów tych, na których głosujemy, a przecież to od nas zależy, nasz własny los. Nasza obojętność sprawiła, że Polska uzależniła się od zachodu, a wschód gardzi nami i dyktuje nam ceny gazu, podczas gdy politycy zamieszali się w wojnę partyjną, zamiast czerpać z ziemi minerały, których jest u nas pełno i uniezależniać się od wschodniego dostawcy.

Lekarstwem na nienawiść, jest wzmocnienie Polskiej tożsamości. Zwiększenie sprawiedliwości, ograniczenie korupcji, poprawy infrastruktury i transportu. Lecz zdołamy to osiągnąć jedynie, kiedy sprzeciwimy się europejskiej modzie i elicie rządzącej. To nie Europa ma decydować o naszym życiu, to my o nim decydujemy.

Książka profesora Legutko to prawdziwy majstersztyk myśli filozoficznej. Pokazuje on wszystkie problemy, choroby współczesnej polityki Rzeczypospolitej. Wskazuje on proste rozwiązania, jak uwolnić się od medialnej paplaniny i jak naprawić system. Publikacja porusza tematykę, która skłóciła nas, doprowadziła do tego, że jak pacynki na sznurkach poruszamy się tak, jak zagra nam prasa i rząd. Nie kierujemy się sercem, czy naszymi potrzebami, a jedynie obietnicami o naprawie Rzeczypospolitej, słowami, które wypowiadają dziennikarze. Zatrzymajmy się na chwilę, zastanówmy się czego potrzebujemy: dostępu do lekarza, bez kolejek, pomocy osobą niepełnosprawnym, chorym, niepełnoletnim matką, tanich aptek, bezpieczeństwa, pokoju, godnych zarobków i przestrzegania praw zawartych w kodeksie pracy, zwalczaniu korupcji; pracy, dachu nad głową, szkół, które uczą wartości, tradycji i wiary, sprawiedliwych sądów. Czy żądamy zbyt wiele? Czy zagwarantowanie tych podstawowych potrzeb, jest takie trudne? Chcemy godnie żyć, żądamy abyście nam to zapewnili! Zamiast walczyć ze sobą, zacznijcie współpracować dla dobra ogółu, dla Polski.

Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości Wydawnictwa M za co serdecznie dziękuję!!! 


    


1R. Legutko, Antykaczyzm, Kraków 2013, s. 101

piątek, 19 września 2014

Partyzant wolnego słowa

Autor: Tomasz Sakiewicz
Rok wydania: Kraków 2013
Gatunek: publicystyka, historia
Liczba stron: 280
Źródło/Wydawnictwo: Wydawnictwo M














Partyzant wolnego słowa, tytuł niezwykle trafiony jeśli chodzi o pana Tomka Sakiewicza. Ludzie, którym zależy na prawdzie jest niewielu, ale redaktor Gazety Polskiej jest jednym z tych, którym zależy na jej ujawnieniu. Z zamiłowania historyk, twierdzi, że niemal każda książka, którą do tej pory przeczytał miała w jakimś stopniu coś wspólnego z historią.

Podoba mnie się zapał pana Sakiewicza w dążeniu do ujawnienia prawdy. Taki powinien być dziennikarz. Wiele razy odpowiadał przed sądem za to, że bronił prawdy i swoich poglądów.

W swej książce ujawnia kulisy brudnej polityki, jaką obserwujemy od końca wojny. Opowiada o politykach: Tusku, Komorowskim, Macierewiczu, Kwaśniewskim, braciach Kaczyńskich i innych, których poznał. Obserwował ich drogę do władzy i to jak środowisko polityczne zmieniło ich poglądy, czyniąc ich pionkami na wielkiej szachownicy sejmowej. Poświęcił także trochę czasu na zamieszczenie materiału o UE, a także stosunkach z narodem Niemieckim i Rosją, a także Chinami. Opisuję to, w jaki sposób postrzega komunizm oraz demokrację. Mówi o lustracji, prawach kobiet i rodzinie. Wspomina kolegów dziennikarzy, im także poświęca kilka stron. Pokazuję Polskę, jako naród tolerancyjny, którego częścią byli również Żydzi. Krytykuje antysemityzm, postkomunizm, czy raczej system sowiecki, jak pisze. Opowiada o wydarzeniach, które zmieniły Polskę, o okrągłym stole, Solidarności, samym Jaruzelskim, ale także o współczesnych, niewyjaśnionych sprawach, jak tragedia smoleńska. Opowiada się za wolnością słowa i wolnymi mediami.


Znakomita publikacja. Kilka rozdziałów daje do myślenia, cieszę się, że tacy dziennikarze, jak redaktor naczelny GP i GPC nadal walczą o prawdę, ponieważ dziś trudno ją odróżnić od zafałszowanej medialnej paplaniny, której pełno w mediach popierających idiokratyczne, sztuczne rządy naszej władzy. Polecam i zachęcam do poznania książki pana Sakiewicza, to kawał dobrej roboty dziennikarza śledczego, który wie jak pisać o współczesnych problemach gnębiących naszą Ojczyznę. Polecam i zachęcam do poznania tego materiału.

Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości Wydawnictwa M za co serdecznie dziękuję!!! 

    

wtorek, 17 czerwca 2014

Romantyk Boży

Autor: Stanisław Dziedzic
Rok wydania: Kraków 2014
Gatunek: publicystyka, biografia
Liczba stron: 334
Źródło/Wydawnictwo: Wydawnictwo M














 
Romantyk Boży jest to książka, która opisuję mało znane fakty z życia Karola Wojtyły, którego biografia kojarzy się nam głównie z jego drogą duszpasterza. Jednak błogosławiony miał niezwykły talent, który pomógł mu zjednać sobie serca wielu ludzi zarówno w latach młodzieńczych, jak i po święceniach.


Wojtyła był aktorem, pisarzem, poetą i to w dodatku bardzo dobrym. Publikacja pokazuję jak kształtowały się przez długie lata artystyczne talenty przyszłego Papieża. Dzięki temu utworowi, możemy poznać pewne fakty z życia Lolka. Poznamy ludzi, którzy modelowali jego duszę artystyczną poczynając od małego miasteczka, Wadowic, a kończąc na Rzymie.


To niesamowite jak wielki wpływ miały na Karola Wojtyłę utwory znanych pisarzy, poetów, a także muzyków. Pierwsze utwory pisał pod wpływem głębokiej wiary, która powiększała się na wskutek emocji, związanych ze śmiercią bliskich i wojną. W lekturze zawartych jest kilka dzieł pisarza, modlitw i wierszy, dzięki czemu będziemy mogli samemu ocenić jego twórczość. Autor zamieścił także kilka czarno-białych fotografii, przedstawiających życie teatralne Lolka, a także krąg kulturalny, który go otaczał, przede wszystkim artystów.


Książka nie jest naukową publikacją, przez co nie powoduje problemów z przyswojeniem. Jest to cząstkowa bibliografia opisująca najbardziej wrażliwą stronę Ojca Świętego. Liczne tłumaczenia ukazały fenomen literacki Papieża. Kulturę słowa, umiejętność porywania tłumów, zaczęto postrzegać nie tylko w kontekście oczywistego charyzmatu, ale także doświadczeń artystycznych. Jeśli jesteście zainteresowani poznaniem historii rodem art gratia artis to zachęcam do przeczytania twórczości pana Dziedzica.



Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości Wydawnictwa M za co serdecznie dziękuję!!! 
    



niedziela, 15 czerwca 2014

Pułapka Gender

Autor: Marzena Nykiel
Rok wydania: Kraków 2014
Gatunek: publicystyka, nauka
Liczba stron: 309
Źródło/Wydawnictwo: Wydawnictwo M














Sporo ostatnio mówi się o ideologii, czy sposobie myślenia Gender, ale czym właściwie jest ta suma cech osobowościowych i społecznych?

Autorka Pułapki Gender, Marzena Nykiel zebrała i stworzyła publikację, która ostrzega przed tym zgubnym tworem kulturowej inwazji. Pokazuję o co w ogóle chodzi w tym wszystkim, kto tym steruję i czemu ma to wszystko służyć?

Przyznam się, że byłem bardzo ciekawy, w jaki sposób przedstawi pani Marzena cały ten dziwny konflikt. Po przeczytaniu książki byłem zaskoczony w jak dużym stopniu Gender wpływa na emocję i sposób myślenia ludzi. Okazuję się, że różne postsocjalistyczne instytucje wprowadzają w życie niepokojące, bardzo błędne poglądy, które mają na celu zniszczyć świadomość obywateli, namieszać im w głowach, tak aby myśleli w sposób totalnie irracjonalny, nie zgodny nie tylko z konstytucją, wiarą, ale również ze wszystkimi normami społecznymi i rodzinnymi, promując wolny seks, budowę rodziny homoseksualnej, propagując pedofilie oraz wrogość wobec religii. Według coraz powszechniejszej ideologii Gender powinniśmy siedzieć cicho, nie buntując się wobec rządu, pokornie przyjmując wszystkie nowinki Unii, również te zupełnie absurdalne, a jak się nam nie podoba to możemy opuścić naszą kochaną Ojczyznę, no bo przecież naszym nowym domem jest cała Europa. Sposób w jaki oddziaływuje Gender, szczególnie na nowe trendy w polityce, przez wprowadzanie nowych szkodliwych dla normalnej rodziny reform, szczególnie w programie nauczania jest niezwykle okrutny, ponieważ uderza w najmłodszych, w nasze dzieci. Chyba sam diabeł projektował Gender, takie odniosłem wrażenie po przeczytaniu publikacji.

Mam nadzieje, że książka Marzeny Nykiel pozwoli otworzyć oczy ślepemu społeczeństwu i zdoła zmobilizować nas do walki. Nie wiem jak można promować ideologię, która wyniszcza rodzinę, społeczeństwo i wprowadza tylko więcej podziałów, ale jest to filozofia o wiele bardziej groźna niż faszyzm, czy komunizm stalinowski. Dlaczego warto poznać tą pozycję i przygotować się na walkę, aby zmniejszyć jej okropne skutki. Nie możemy stać się społecznością pozbawioną patriotyzmu i tradycji.

Lektura znakomicie opisuję całą tematykę genderowską. Ukazuję źródło, z którego pochodzi oraz to do czego będzie prowadziło jej popieranie, czy udawanie, że problemu nie ma. Polecam, w szczególności młodym osobą, zapatrzonym w wybuch zachodniej ideologii, którą okazjom kolorowe magazyny oraz media. Pozycja pani filozof bardzo potrzebna, dlatego gorąco zachęcam do jej przeczytania.

Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości Wydawnictwa M za co serdecznie dziękuję!!! 
    

środa, 16 kwietnia 2014

Równowaga Twoich hormonów. Równowaga Twojego życia

Tytuł:  Równowaga Twoich hormonów. Równowaga Twojego życia

Autor: Claudia Welch
Rok wydania: Białystok 2014
Gatunek: nauka, publicystyka
Liczba stron: 471
Źródło/Wydawnictwo: Studio Astropsychologii










Równowaga Twoich hormonów. Równowaga Twojego życia - jest swojego rodzaju zestawem pierwszej pomocy, dla kobiet będących pod wpływem największej z chorób XXI wieku, czyli stresu. Autorka wprowadza nas w tajniki Ajurwedy i Tradycyjnej Medycyny Chińskiej, obie metody są jakby fundamentem książki i to na nich pani doktor opiera teorię, która jest lekarstwem na epidemię stresu.

Nie ma to jak filozofia wschodu i wiedza starożytnych, a najsłynniejsza yin i yang, sprawi że zrozumiemy zasady na, której zbudowane są stres, hormony oraz wyjaśni nam działanie ciała i umysłu i reakcję, które w nich zachodzą. Te dwa ostatnie działania zostały zbadane i szczegółowo opisane w zachodniej medycynie. Autorka wyjaśni jak i sposób je zrozumieć.

Publikacja podzielona jest na trzy części. W części I dowiemy się jaką role spełniają hormony i jak przekłada się to na stres oraz poznamy tajniki yin i yang. Część druga poświęcona jest zagadnieniom medycznym, ogólnym podejściem do medycyny zachodniej, a także nauki wschodu, wspomniane TMC i Ajurwedy. I w końcu część III, moim zdaniem najbardziej interesującą, w której pani doktor przedstawia metody zwalczania stresu, za pomocą odpowiedniej diety (sposobów odżywiania się), zmiany stylu życia (sposobu pojmowania tego, czym jest stres), narzędzia potrzebne do zrównoważenia hormonów odpowiedzialnych za stres, praktyki TMC oraz Ajurwedy.

Drogie panie, książka powstała z myślą o waszych potrzebach. Doktor Welch napisała ją dla każdej zestresowanej, zabieganej i zmęczonej kobiety, której codzienność życia daje w kość i ujawnia się pod postacią stresu. Książka nie jest opisem naukowym, przynajmniej nie na poziomie lekarza medycyny. Jej opisy nie sprawiają problemu w rozumieniu laikowi. Autorka ma przyjemne pióro i pisze zaskakująco ciekawe treści, chociaż skierowane głównie do kobiet, to myślę że nie jeden mężczyzna także znajdzie w tej lekturze sporo przydatnych informacji. Każdy przecież w jakimś stopniu boryka się ze stresem. Przypuszczam, że tak jak mnie, tak i wam drogę czytelniczki przypadnie do gustu rozdział o olejkach i kojących stres ich działaniu. Perspektywa wcierania owych kojących olejków, oraz delikatny masaż przed każdą codzienną kąpielą relaksacyjną, na pewno wam się spodoba.

Zachęcam do przeczytania książki autorstwa doktor Claudi Welch, komu? - w zasadzie każdemu, ponieważ każdy znajdzie w tej lekturze, odpowiedź na to, jak walczyć z tą ciężką dolegliwością, jaką jest stres.


Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości Wydawnictwa
 Studio Astropsychologii, za co serdecznie dziękuję! 
http://studioastro.pl/

niedziela, 5 stycznia 2014

Ścieżka nad drogami - Fraktale

Autor: Bohdan Urbankowski
Rok wydania: Kraków 2013
Gatunek: powieść historyczna
Liczba stron: 500
Źródło/Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Źródło obrazka: obrazek skopiowany ze strony Wydawnictwa M








  




Wyobraźmy sobie, że znajdujemy gdzieś w domu starą fotografię, do której pozują nasi krewni. Niby nic wielkiego, wujowie, dziadkowie, po prostu rodzina ale każdy przeżył kawał życia. Zwykli ludzie, którzy mają swoją historię. Ale jak wyglądało ich życie?

Ścieżka nad drogami jest to wspaniała opowieść o zwykłych z pozoru ludziach, którzy żyli w ciężkich czasach. Autor Bohdan Urbankowski postanowił opowiedzieć ich historie, będąc naocznym świadkiem części z nich, a część usłyszawszy od samych bohaterów. Pisząc o ciężkich czasach, mam na myśli wojnę z bolszewikami, II Wojnę Światową oraz epokę komunizmu. Nie jest to jednak typowa publikacja historyczna, lecz zbiór opowiadań – Fraktale – w których tłem jest prawdziwa historia Polski. Czasem zabawna, a czasem tragiczna ale taka właśnie jest prawda o ludziach, którzy za nią walczyli.

Wszystko zaczęło się od fotografii. Co ciekawe ludzie znajdujący się na niej po kolei umierali. Najpierw wujowie, później ciotki i babka. Każda z postaci miała do opowiedzenia niesamowitą historię. Przetrwali wielkie wojny, okupację, śmierć najbliższych również własnych dzieci, ale także romanse, a potem walkę z nowym wrogiem. Nigdy się nie poddawali nawet w obliczu choroby i zagrożenia życia. Bohaterowie, których próbuje zapomnieć historia, bohaterowie, na legendzie której wychowują się następne pokolenia. To o nich my wnukowie opowiadamy: mój dziadek obrzuc granatami panterę, mój dziadek przeżył usbeckie więzienie, mój dziadek jest bohaterem.

W książce znajdziemy informację na temat wielu wybitnych postaci, pisarzy, żołnierzy, polityków ale oni są tylko słowami na marginesie, a najważniejszą treść publikacji stanowią opowiadania ludzi z fotografii. Śledzimy ich życie aż do jego kresu. Przez ten zabieg czytelnik ma możliwość poznania historii, która na wiele lat była ukrywana przez władzę. Historia ta jednak przekazywana była ustnie, czasem troszkę ubarwiona, ale jak twierdzi autor, to zostawić należy historykom, sam bowiem jest tylko poetą i w poematach opisuje to co usłyszał. Z punktu widzenia historyka, nie widzę, aby wydarzenia w książce jakoś specjalnie mijały się z prawdą. Zresztą autor sam komentuje fragmenty, w których nie jest pewien, czy któryś z bohaterów mógł rzeczywiście walczyć na przykład w dwóch miejscach dość odległych od siebie. Komentarz autora, narratora towarzyszy całej powieści. Jest on pisany prostym językiem, zawiera nutkę filozofii oraz tak zwanej wojennej satyry – zabawnych wojennych anegdot, nie będę podawał przykładów ale dodam, że nie raz mnie rozbawiły.

Pisałem wcześniej, że książka opowiada o zwykłych ludziach ale zwyczajni ludzie, którzy dokonują niezwykłych czynów nie mogą być zwyczajni. Jest to więc publikacja mówiąca o niezwykłych ludziach i trudnościach jakim musieli stawić czoła w czasie okupacji niemieckiej oraz rosyjskiej. Najbardziej utrwaliła mi się w głowie postać wuja Michała i opowiadanie o jego czynach.
Człowiek ten przeszedł piekło, a nigdy nie odłożył broni. Zbierał pamiątki, w postaci zdobycznych medali, a później legitymacji zbieranych z martwych wrogów, hitlerowców, a potem na SB. Historia, która wydaje się wręcz fantastyczną, a jest jedną z wielu, które znajdziemy w takich publikacjach jak powieść Bohdana Urbankowskiego. Gorąco polecam, ponieważ dawno nie miałem w ręku tak dobrej publikacji. Oczywiście daję wysoką ocenę. 

 moja ocena 8,5/10


Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości Wydawnictwa M za co serdecznie dziękuję!!! 
    

piątek, 11 października 2013

Ateizm urojony


Autor:
 Sławomir Zatwardnicki
Rok wydania: Kraków 2013
Gatunek: publicystyka
Liczba stron: 228
Źródło/Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Źródło obrazka: obrazek skopiowany ze strony Wydawnictwa M













"Mój Bracie Bóg obecny jest w tobie i we mnie, w każdym dobrym człowieku: Żyjący lub Ukrzyżowany"


   Czym właściwie jest ateizm, czy jest on logiczną próba zrozumienia świata, czy tylko buntem przeciw Bogu? Kto rozmawiał z osobą uważającą się za ateistę napewno rozumie, że żadne argumenty do takiej osoby nie trafiają. Możemy podawać fakty historyczne, opowiedzieć o cudach, podać nawet statystyki, czy oprzeć się na filozofii i nauce, żaden z naszych argumentów nie trafi do potencjalnego ateisty. Dziwne, że żaden z ateistów nie wyciąga wniosków z historii ateizmu. Uważają, że trzymają się faktów i nauki, zapytani o konkrety gubią się się we własnych argumentach, które nawiasem mówiąc sprowadzają się do przestarzałej teorii ewolucji i Darwina. Historia wielokrotnie udawania, że ateizm prowadzi w czystej śmierci do zagłady. Najlepszym tego przykładem byli dyktatorzy. Hitler nie tylko nie wierzył w chrześcijańskiego Boga, wręcz w żadnego Boga on nie wierzył. Lech Z. Niekrasz, w swej książce poświęconej porównywaniu biografii Hitlera i Stalina pisze o tym, jaki był stosunek Hitlera do wiary w Boga: „Bóg był dla niego takim samym urojeniem, jak pojęcie dobra i zła. >>Wiarę w Boga – powtarzał – powinno się tracić tak jak pierwsze zęby<<” Nicolas v. Below, adiutant Hitlera, napisał o postawie religijnej Hitlera w swych wydanych po latach wspomnieniach wojennych: „Nigdy nie zauważyłem u niego żadnych oznak pobożności […]” A więc człowiek, który chciał zgładzić Boga nie jest postrzegany przez ateistów jako przestroga, jest to spore lekceważenie historii. To właśnie system oparty na braku wiary doprowadził do największych zbrodni ludzkości.

   Sławomir Zatwardnicki napisał doskonałą syntezę pod tytułem Ateizm urojony. Porusza on temat związany z ateizmem, czy jak sugeruje tytuł książki urojeniem zwanym ateizmem. Za sprawą dość obszernej literatury udowadnia, że ateizm to fikcja. Opiera się na przykład na encyklikach Jana Pawła II oraz Benedykta XVI, a także na takich nazwiskach jak Novak, Życiński i wielu innych katolików, którzy rozpoczęli kontrofensywę wobec agresywnemu ateizmowi i autorom pokroju Hitchenesa, czy Dawkinsa.

   Książka dość ciężka ale sporo wyjaśnia. Dowiemy się jaka jest istota ateizmu. W oparciu o Biblie autor stara się udowodnić jak bardzo błędnie rozumują współcześni ateiści. Obala mit związany z wizja strasznego, nieczułego Boga, wykreowanego przez zwolenników ateizmu.  

"Czym innym jest bowiem rozumne przekonanie o Jego istnieniu, a czym innym religijna wiara angażująca całą ludzką egzystencję."

  Istnieją ludzie, którzy  odkrywają w sobie jedynie to, co mają wspólnego ze zwierzętami. W konsekwencji ludzie ci postępują tak, jakby musieli być niewolnikami instynktów, popędów, hormonów, czy nacisków zewnętrznych. Tacy ludzie nie są w stanie postawić nie tylko pytania o Boga, ale też pytania o samego siebie. Człowiek, który przyjął ateistyczny system wierzeń w antropologii, traktuje zachowanie tych, którzy racjonalnie myślą, odpowiedzialnie decydują i wiernie kochają, jako zachowanie irracjonalne. Z jego perspektywy tego typu zachowanie tak właśnie wygląda. Gdyby zwierzęta miały świadomość – pozostając we wszystkim innym zwierzętami – to też dziwiłby się temu, że ludzie są zdolni do działania innego, niż kierowanie się instynktami, popędami czy biochemicznymi bodźcami, pisał ksiądz Marek Dziewiecki. Zatem ateiści sprawiaja wrażenie jakby sami nie wiedzieli do końca o co chodzi w tym całym ateizmie. Zatwardnicki pisał, że nie można zrozumieć właściwie o co chodzi ateistą. Może to po prostu lenistwo, może dążenie do wyróżnienia się z pośród innych, a może chęć zdobycia sławy, czy pieniędzy ale w żaden racjonalny sposób nie da się obalić czegoś co wykracza po za świadomość ludzką. Tak jak nie wyjaśniona jest miłość, tak tez nie da się wyjaśnić kim jest i jakie ma plany Bóg. Nauka udowodniła, że teoria ewolucji ma jeszcze wiele luk, a sam Darwin się mylił, czy jest więc logiczne aby opierać sie na teorii ewolucjonizmu skoro nadal tak niewiele wiemy, raczej nie, ale to nie znaczy że musimy ją całkowicie ignorować i podobnie jest z Bogiem, próba ignorowania Jego istnienia jest bez sensowa ale aby móc spróbować trzeba najpierw Go poznać, czy więc ateista, może się nazywać ateistą skoro aby zakwestionować istnienie Boga musiał najpierw poznać Biblie i samego Boga?

   Książkę polecam każdemu kto chce podjąć dyskusję z ateistami. Polecam zarówno wierzącym jak i niewierzącym. Książkę czyta się łatwo, zawarte w niej tezy potrafią zaskoczyć i zmienić sposób myślenia. 

moja ocena: 7,5/10

Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości Wydawnictwa M za co serdecznie dziękuję!!! 
    

   
T. Biłka, Sąd ostateczny, "Teofil? (2012) nr 2, s. 131.
K. GrunbergŻycie osobiste Adolfa Hitlera, Toruń 1991, s. 59.
Cyt. za Lech Z. NiekraszCzerwone i brunatne, Gdańsk 1991, s. 31.
Nicolas v. BelowByłem adiutantem Hitlera, 1937-45, Warszawa 1990, s. 401. 
M. Novak, Boga nikt nie widzi.  Noc ciemna ateistów i wierzących, tłum. M. Pasicka, Kraków 2010.
R. Dawkins, Bóg urojony, tłum. P. J. Szwajcer, Warszawa 2012.
Ch. Hitchens, Bóg nie jest wielki. Jak religia wszystko zatrówa, tłum. C. Murawski, Katowice 2011.