czwartek, 16 maja 2013

Dywizjon 303




  
Autor: Arkady Fiedler
Wydawnictwo: Poznańskie
Rok wydania: 1990
Gatunek: historyczna, pamiętnik, dokument
Liczba stron: 95 stron
Żródło: Zbiory własne
Źródło obrazka: fotografia własna
Źródło fotografii: www.google/search/dywizjon303

   Obserwuje świat jak szybko się zmienia i zauważyłem pewną zależność. Im szybciej zmierzamy do przyszłości, tym szybciej zapominamy o przeszłości. Biorąc jednak życie takie jakie jest, zaczynamy popełniać błędy, które ktoś już przed nami popełnił i musiał się z nich rozliczyć. Nie lepiej jest uczyć się na cudzych błędach, niż na swoich. Nigdy nie zapominajmy o przeszłości. Pamiętajmy o bohaterach i ich dzielnych czynach, ponieważ bez nich nie było by wolności, nie było by nas.


  Autor Arkady Fiedler napisał bardzo ciekawe sprawozdanie z Bitwy o Wielką Brytanie. Stacjonował z lotnikami w Northolt, pod Londynem, gdzie po otrzymaniu aprobaty, czy raczej rozkazu od generała Sikorskiego postanowił opisać wydarzenia z owej bitwy powietrznej. Fiedler skupił się na Dywizjonie 303, a dokładnie nad Eskadrą Kościuszkowską. W kilku rozdziałach, opisał zmagania dzielnych myśliwców z żądnym krwi hitlerowskim najeźdźcą. Każda bitwa jaka czekała Tych młodych lotników Polskich, była przez autora bardzo szczegółowo nakreślona. Widzimy ich codzienne życie, ich walkę i śmierć, prawie tak, jakbyśmy Tam byli z Nimi w powietrzu.


   Książka jest napisana pod wpływem emocji, jakie odczuwał autor w czasie całej obrony Brytanii. Nie jest to jakieś wybitne dzieło literackie bo nie o to chodziło Fiedlerowi. Chciał napisać reportaż, czy może po prostu sprawozdanie, w jak najprostszej formię. Myślę, że chodziło o to aby trafić do jak największego grona czytelników. Wówczas była to pozycja, która przynosiła rodakom ale i również całemu światu ziarenko nadziei, że Oni dalej walczą i że można pokonać, dotychczas "niepokonanego" wroga. Ozdobą sprawozdania są fotografie lotników, co prawda czarno białe ale dodają atmosfery. Innym miłym dodatkiem są rysunki jednego z żołnierzy, naprawdę piękna kreska.


   Polska Eskadra zaliczyła, jak pisze autor 126 zestrzelenia. Dziś wiemy, że ta liczba była troszkę przesadzona. Mimo to biorąc pod uwagę, że Polscy lotnicy latali na wiele gorszych maszynach niż Angielscy, stawia Ich to w znakomitym świetle i czołówce  światowego rankingu zestrzeleń. Uważam, że bez zaangażowania Eskadry Kościuszkowskiej i ich nowatorskiej strategii, Bitwa o Wyspy została by przegrana, a świat pozostał by na łasce niemieckiego okupanta.

"Zawziętość jest bronią równie zabójczą jak karabin. Żołnierz zawziętszy - zawsze zwycięża. Zwycięża bo jego wola jest sprężystsza, jego ramię wytrwalsze, jego wzrok przenikliwszy, jego pociski trafniejsze."

   Książkę koniecznie powinien przeczytać każdy miłośnik literatury historycznej. Pozycja jak najbardziej godna polecenia, ze względu na swe wartości moralistyczne oraz patriotyczne. Dziś o Dywizjonie 303 praktycznie zapomniano. Anglicy ogłaszając dzień 15 września świętem lotnictwa brytyjskiego, całkowicie zapomnieli o Eskadrze Kościuszkowskiej. Nie rozumiem jak można pomijać w prasie tak istotne fakty. To jednak moje zdanie i ja nie zapomnę nigdy czego dokonali.

moja ocena: 7/10







   


8 komentarzy:

  1. To prawda, że w obecnych realiach nie pamiętamy już o Dywizjonie 303 a przecież tak dużo dzięki niemu zasługujemy. Nie wiedziałam nawet, że Polska Eskadra zaliczyła 126 zestrzelenia. Też mi się wydaje ta liczba nieco przesadzona, ale mimo wszytko również uważam, że należy pamiętać o naszej Eskadrze Kościuszkowskiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dorastałem zaczytując się Fiedlerem. Przynajmniej jedna jego pozycja powinna być pozycją obowiązkową wśród lektur szkolnych.

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę, też niedawno przeczytałem (recenzja czeka na dodanie). Fiedler potrafi znakomicie oddać te emocje, pozwala czytelnikowi poczuć się, jakby niemal siedział za sterami takiej maszyny. Dobra rzecz.

    OdpowiedzUsuń
  4. I nie tylko miłośnik literatury historycznej, chyba każdy powinien znać takie książki, zainteresować się przeszłością!

    OdpowiedzUsuń
  5. raczej nie moje klimaty.. powieść z tłem historycznym - owszem, ale za przedstawicielkę literatury historycznej podziękuję.

    właśnie staram się jakoś Ci wybaczyć haha ;p
    już Ci mówię, co widzimy w Clarku: jest piękny, uwodzicielski i z mocnym charakterkiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proponuję Ci dodać niebieski przycisk 'dołącz do tej witryny', będzie mi łatwiej zajrzeć tu jeszcze raz ;)

      Usuń
    2. Ok, ok rozumiem prawdziwy maczo - romantyk :)

      Usuń
  6. Ostatnio zdziwiłam się, że mój siostrzeniec czyta Dywizjon 303. Myślałam, że już nie pamięta się o tych książkach.

    OdpowiedzUsuń