czwartek, 19 marca 2020

Księża dekanatu kruszwickiego - męczennicy obozów koncentracyjnych

Autor: Bartłomiej Grabowski
Rok wydania: Kruszwica 2020
Gatunek: historyczna
Liczba stron: 120
Źródło/Wydawnictwo: Ridero

















Wydarzenia w Dachau z czasów Drugiej Wojny Światowej, to część historii Kościoła, historii Polski. Polscy księża byli wywożeni do obozów koncentracyjnych dlatego, że byli księżmi, a zarazem wielkimi autorytetami narodu. Hitlerowskie Niemcy likwidowały ich jako tych, którzy kształtowali moralne, intelektualne oraz duchowe oblicze narodu. Pamięć o nich jest dla nas wielkim zobowiązaniem nie tylko dla Kościoła, ale dla wszystkich Polaków i państwa. Podobnie jak o Katyniu po 1945 r. władze komunistyczne w zasadzie zabroniły mówić o martyrologii duchowieństwa polskiego w czasie II wojny światowej.
Na terenach wcielonych do III Rzeszy, nazwanych przez Niemców „Warthegau”, chciano całkowicie wyeliminować polskie duchowieństwo katolickie. „Dla Niemców Kościół katolicki był wrogiem. Pamiętali jeszcze z czasów zaboru pruskiego, że to Kościół przeszkodził im zgermanizować Polaków.
KL Dachau z dwóch powodów zasługuje na szczególną uwagę. Był to najstarszy, bo powstał już w 1933 obóz koncentracyjny i Niemcy traktowali go jako wzorcowy. Ponadto był to także centralny ośrodek eksterminacji duchowieństwa w okupowanej Europie, szczególnie księży polskich. W Dachau uwięziono 1777 polskich księży diecezjalnych i zakonnych. Wśród 1030 zamordowanych tam 868 to polscy kapłani.
Dzieje polskich duchownych – ofiar Dachau są dla mnie ważne także ze względów osobistych, gdyż część mojej rodziny było więzionych w tym obozie, a także w Oświęcimiu, w tym dziadkowie od 1940.
Duchowni, którzy doczekali wyzwolenia, uważali, że był to cud dokonany za wstawiennictwem św. Józefa. 29 kwietnia wśród więźniów rozeszła się wieść, iż w związku z rozkazem Heinricha Himmlera z 14 kwietnia 1945, cały obóz ma być zniszczony a więźniowie wymordowani. Tak się nie stało – o godz. 17.25 obóz wyzwolili żołnierze amerykańscy. Stąd po wojnie, co roku, byli więźniowie pielgrzymowali do sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Jednym z głównych celów polityki Hitlera była zagłada polskiej inteligencji, w tym duchowieństwa, w myśl zasady, że gdy zostanie ona zniszczona, wtedy naród polski da się zepchnąć do roli niewolników. Podobną politykę prowadził Józef Stalin, uważając, że niszcząc inteligencję, łatwiej jest pokonać naród.
W Dachau byli więzieni obywatele 37 narodowości, w tym liczna grupa duchownych, wśród nich 95 proc. stanowili księża katoliccy. Najwięcej było Polaków – 1777, na drugim miejscu Niemcy – ponad 400 i na trzecim Francuzi – ponad 50. Dużą część duchowieństwa stanowili zakonnicy; wśród nich najwięcej było jezuitów: 70 ojców i braci, z których przeżyło 45 a 23 poniosło śmierć. W KL Dachau zginęło też wielu werbistów i kapucynów. Więźniowie byli zmuszani do katorżniczej pracy, głodzeni, poniżani, poddawani eksperymentom pseudomedycznym, odebrano im to, co posiadali, nawet nazwiska, zastępując je numerami i każąc się im nimi posługiwać.
Spośród polskich zakonników najwięcej zginęło jezuitów – 10, następnie salezjanów – 7 i misjonarzy – 5. Łącznie śmierć poniosło 60 ojców należących do różnych zakonów. Ocalało w sumie 116 zakonników, w tym 13 kapucynów i 12 salezjanów. W sumie w Dachau było więzionych 185 kapłanów należących do 25 zgromadzeń zakonnych.
Na ołtarze wyniesiono już ponad 100 męczenników. Ich świadectwa są niezwykłe, patrząc na heroizm, gotowość do poświęceń w tragicznych obozowych warunkach, gdzie ludzie tracili sens życia a nasi kapłani służyli im pomocą, mimo zakazów wszelkiej działalności religijnej.
Od 2002 w rocznicę wyzwolenia KL Dachau – 29 kwietnia Kościół w naszym kraju obchodzi Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego.
Moim zamiarem było przedstawić losy księży z dekanatu kruszwickiego. W niewielkich szkicach historycznych, zdobionych czarno-białymi fotografiami starał się przybliżyć tragiczne dzieje kapłanów.
Księża z kruszwickiego dekanatu aresztowani i zamknięci w obozach
  • ksiądz Dobromir Ziarniak (1906-1985), więzień obozu Dachau
  • ksiądz Antoni Ludwiczak (1878-1942), więzień obozu Dachau
  • ksiądz Mieczysław Strehl (1887-1941), więzień Dachau
  • ksiądz Stefan Schoenborn, (1885-1942), więzień Dachau
  • ksiądz Jan Łój (1908-1942), więzień Dachau
  • ksiądz Paweł Pękacki (z. 1953), więzień Dachau
  • ksiądz Leon Kijewski (1905-1976), więzień Dachau
  • ksiądz Telesfor Kubicki (1905-1940), więzień Stutthof
  • ksiądz Ksawery Krawczak (1906-1968), więzień Dachau
  • ksiądz Józef Müeller (1902-?), więzień Dachau
  • ksiądz Antoni Musiał (1906-1982), więzień Dachau

Zapraszam do lektury, zbliżająca się rocznica wyzwolenia obozu Dachau 29 kwietnia 1945 r. jest doskonałą okazja do zgłębienia tematu.

poniedziałek, 24 lutego 2020

Kruszwiczanki - działaczki społeczne, kulturalne i niepodległościowe

Dodaj napis
Autor: Bartłomiej Grabowski
Rok wydania: Kruszwica 2020
Gatunek: historyczna, słownik biograficzny
Liczba stron: 63
Źródło/Wydawnictwo: Ridero


















Wiek XIX i pierwsza połowa XX wieku przełamały niepodważalne dotąd bariery stanowe, ograbił znaczną część szlachty z jej zasobów i majątków, przyniósł zalążki urbanizacji i industrializacji, które otworzyły masom nowe, niezliczone pola działalności, tworząc zarazem nowe kontrasty społeczne. To właśnie wtedy okazało się, że kobiety w żaden sposób nie są na te zmiany gotowe, dlatego też w okresie tym kwestią nadrzędną stało się dostosowanie emancypacji do wymogów ekonomicznych i politycznych, niemniej nie wolno zapominać, że celem nadrzędnym dla wszystkich ówczesnych uczestniczek ruchu na rzecz praw kobiet było odzyskanie przez Polskę niepodległości.
Kółka gospodyń wiejskich odegrały sporą rolę w omawianym okresie, stały się ośrodkiem kultywowania tradycji kujawskich i folkloru. Na czele kół gospodyń wielskich stały zazwyczaj ziemianki. To właśnie kobiety pochodzące ze znaczniejszych rodów kujawskich, a także członkinie kół rolniczych, rozpoczęły walkę o swoje prawa, wspierały żołnierzy w czasie powstania wielkopolskiego, opatrywały ich rany i dostarczały wiadomości będąc w konspiracji.
W niniejszej publikacji podjąłem próbę stworzenia listy włościanek, zakonnic, artystek, kobiet, które brały udział w powstaniu, działały charytatywnie w ciężkich czasach powojennych i w czasie kryzysu gospodarczego, nauczycielek i organizatorek ruchów niepodległościowych, życia społecznego Kruszwicy i w okolicy. Wielkie znaczenie dla miasta miało powstanie Polskiego Czerwonego Krzyża w Kruszwicy tuż po powstaniu 1918—1919 r., a także Kół Gospodyń Wiejskich w Kruszwicy i wsiach. Na uwagę zasługują także siostry Elżbietanki, które przez prawie sto lat uczestniczyły w życiu religijnym parafii kruszwickich ale także nauczały i zajmowały się chorymi mieszkańcami.
Tworząc spis niezastąpione były informację z Dziennika Kujawskiego (Inowrocławska Biblioteka Cyfrowa), których było bardzo dużo, ponieważ do lat trzydziestych kruszwiczanki były bardzo intensywnie zaangażowane w różne formy działalności społecznych i niepodległościowych, a media opisywały ich pracę. Była to forma walki z zaborcą. Sięgnąłem również do Zarysu Monograficznego Kruszwicy pod redakcją Jana Grześkowiaka, gdzie znalazły się informację o kilku znaczniejszych działaczkach, a także do książek Henryka Łady, który opisał sporą część członków organizacji rolniczych na Kujawach w latach 1864—1939. Wiele informacji znajduje się w aktach starostwa strzelińskiego i oczywiście w księgach metrykalnych parafii dekanatu kruszwickiego. Nazwiska członkiń czerwonokrzyskich znalazłem w książce autorów S. Stybora, R. Tschurl: Z dziejów Polskiego Czerwonego Krzyża w Kruszwicy w latach 1919—2002. Autorzy korzystali z kronik PCK w Kruszwicy. Sporo informacji uzyskałem także na drodze rozmów z kruszwiczankami i ich rodzinami.
Publikację stworzyłem z myślą o czytelnikach pragnących zgłębić wiedzę o kobietach, które tworzyły fundament pod działalność czerwonokrzyską, do miłośników historii kujawskiej, a także regionalistów zainteresowanych działalnością ruchów niepodległościowo-społecznych w Kruszwicy i Kruszwicy — wsi.

sobota, 16 listopada 2019

Powstanie Wielkopolskie na ziemi kruszwickiej 1918-1919

Autor: Bartłomiej Grabowski
Rok wydania: Kruszwica 2019
Gatunek: historyczna
Liczba stron: 300
Źródło/Wydawnictwo: Ridero

















Moja najnowsza książka dotyczy wydarzeń związanych z powstaniem wielkopolskim w Kruszwicy i nosi tytuł: „Powstanie Wielkopolskie na ziemi kruszwickiej 1918-1919”.
Starałem się zebrać materiały z wszelkich dostępnych źródeł, plan był taki aby nakreślić historię Kruszwicy między około 1906, a 1919 r. przybliżyć czytelnikowi sylwetki powstańców wielkopolskich i oddziałów, w których służyli. W związku z tym znajdziecie Państwo rozdziały dotyczące Szwadronu Nadgoplańskiego, II Eskadry Wielkopolskiej i listę ochotników z Kruszwicy i okolicy. Nie brakuje także wzmianki o służbach medycznych tj. PCK i o kapelanach w służbie armii powstańczej. Napisałem również kilka słów o Towarzystwie Gimnastycznym i Radzie Ludowej.
Książka zdobiona jest czarno-białymi fotografiami, sam projektował okładkę, która przedstawia Godło z omawianego okresu.
Tradycyjnie publikacja będzie dostępna w bibliotekach kruszwickich, a także innych regionalnych czytelniach. Zakupić można również egzemplarz w księgarniach internetowych, między innymi na stronie wydawcy.

niedziela, 13 października 2019

Wieś Sławsk Wielki. Rys historyczny parafii pw. św. Bartłomieja

Autor: Bartłomiej Grabowski
Rok wydania: Kruszwica 2019
Gatunek: historyczna
Liczba stron: 51
Źródło/Wydawnictwo: Ridero















W moim najnowszym opracowaniu czytelnik znajdzie informację o kościele, szkole, gromadzie sławskiej i ludziach zaangażowanych w działalność oświatową, kulturalną i społeczną. Nakreśliłem również historię Sławską i wsi należących do parafii św. Bartłomieja. Niewielka publikacja, licząca 51 stron, zdobiona jest czarno-białymi fotografiami. 

Książka opowiada historię Sławska Wielkiego, poczynając od najdawniejszych, średniowiecznych czasów, a kończąc na obecnych. Jak wskazuje tytuł są to szkice o parafii św. Bartłomieja, dlatego najwięcej treści poświęciłem tematowi świątyni i cmentarzowi.

Nie zabraknie także historii Szkoły Podstawowej im. Marii Patyk, a także biogramów Marii Patyk, nauczycielki i działaczki społecznej oraz Stanisława Waszaka statystyka, który dał początek historiografii sławskiej, oboje rodem ze Sławska.

Postarałem się także o rozdziały związane z Rożniatami, gdzie nie tak dawno obchodziliśmy 80. rocznicę oraz kilku wsi związanych z parafią (Kobylniki, Żerniki i Janowice). 

Książka trafi do bibliotek Państwowych, a także regionalnych w Kruszwicy, Radziejowie i Strzelnie. Nie długo będzie też dostępna w księgarni internetowej. Zapraszam i zachęcam do poznania tych mało znanych faktów historycznych.

czwartek, 20 czerwca 2019

Przewodnik po obiektach zabytkowych gminy Kruszwica


Autor: Bartłomiej Grabowski

Rok wydania: Kruszwica 2019
Gatunek: historyczna
Liczba stron: 235
Źródło/Wydawnictwo: Ridero















Praca niniejsza przedstawia historię wybranych obiektów zabytkowych w gminie Kruszwica, powiecie inowrocławskim. Miasto położone jest w zachodniej części Kujaw. Wskazany w tytule pracy obszar należy do stosunkowo słabo zbadanych pod względem budowli zabytkowych, szczególnie dotyczy to wsi, gdzie z czasem ślad po dawnych młynach parowych, cegielniach, dworach i itp., pozostał jedynie na mapach i w świadomości starszych mieszkańców gminy.

Niewiele zachowało się obiektów do dziś, zwłaszcza drewnianych pochodzących z XIX w. Kruche konstrukcje łatwo ulegały pożarowi i niszczyły się tak jak wiatrak w Chrośnie, młyn we wsi który stanowić może kolejny punkt do zwiedzania w naszej okolicy, jednak budowla wymaga renowacji.
Cała okolica zdobiona jest kapliczkami i krzyżami przydrożnymi, są ich dziesiątki. Spacerując po naszej gminie nie sposób przejść i nie zwrócić na nie uwagi. Niektóre są bardzo stare tj. kapliczka św. Jana w Piaskach (XIX w.).

Podróżując z Kruszwicy zachodnim brzegiem Gopła w kierunku południowym mijamy Łagiewniki, wieś założoną we wczesnym średniowieczu. W Polanowicach znajduje się masa zabytków, do najciekawszych należą kościół św. Klemensa i Marka i cmentarz z klasycystycznymi nagrobkami z początków XX w., a także dwór rodziny von Gierke. W Rechcie znajduje się piękny drewniany kościółek z 1753 r. Warto odwiedzić również Lachmirowice miejsce szczególnie bogate w zabytki archeologiczne z czasów rzymskich. W Mirosławicach znajduje się park z połowy XVIII w., a w Kościeszkach kościół św. Anny z 1766 r. W zasadzie każda wieś w okolicy Kruszwicy posiada długą historyczną metrykę, którą postarałem się w kilku słowach przedstawić czytelnikom. Publikacja zdobiona jest czarno-białymi fotografiami, zapraszam do lektury.

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Wieś Polanowice. Szkice historyczne parafii pw. św. Marka Ewangelisty

Autor: Bartłomiej Grabowski
Rok wydania: Kruszwica 2019
Gatunek: historyczna
Liczba stron: 84
Źródło/Wydawnictwo: Ridero


















Przemierzając zakątki naszego kraju, podziwiając krajobrazy polskich miast i wsi, dostrzegamy zabytki architektury, skarby polskiej kultury, pomniki przyrody, wciąż żywe w polskiej tradycji wielowiekowe zwyczaje i obyczaje. Przetrwały one wieki, burze dziejowej historii i zawieruch wojen.

Nie da się przejść obok tych wspaniałości obojętnie, zwłaszcza fascynujących obiektów sakralnych i dawnych dworów szlacheckich, które wpisują się malowniczo w krajobraz wsi Kujawskiej. Upływające lata zacierają znaki historii, zaciągają kurtynę milczenia i ciszy wokół nazwisk, ludzi, którzy tworzyli niegdyś życie wsi w tym regionie. Czasami tylko przypadkowo znaleziony na strychu obraz czy pożółkła fotografia ze zniszczonego rodzinnego albumu, naprowadza nas na ślady życia i działalności osób wielce interesujących i nie mniej zasłużonych dla danego terenu.

Uważam, że książka ta pozwoli czytelnikom uzupełnić, wzbogacić i uporządkować wiadomości z dziejów parafii pw. św. Marka Ewangelisty w Polanowicach. Zawarte w tej publikacji treści pozwolą poznać warunki życia wsi i dworu. Kieruję tę książkę do rąk czytelników z nadzieją, że przedstawione w niej wydarzenia, ciekawostki historyczne i postacie, wzbogacą wiedzę o „Małej Ojczyźnie” jaką tworzą mieszkańcy parafii polanowickiej.

W tym opracowaniu zebrałem dostępne materiały, które w tym temacie się pojawiły. Zdaję sobie sprawę, że w szeregu informacjach mogą wystąpić pewne luki, mam nadzieje, że publikacja skłoni czytelników do ich uzupełnienia. Liczę również, że odezwą się osoby, które zechcą się podzielić swoimi wrażeniami, historiami o wsi i ludziach, którzy w Polanowicach i okolicy mieszkali i działali, przybliżając w ten sposób jeszcze bardziej historię tej wspaniałej parafii. 

Wieś znajduje się na szlaku piastowskim, wśród urodzajnych pól, na obrzeżach Nadgoplańskiego Parku Tysiąclecia. Znaczne oddalenie od uciążliwych ośrodków produkcyjnych, na przelotowej trasie Kruszwica — Strzelno. Sołectwo Polanowice położone jest na Kujawach, historycznym regionie Polski. Rozciąga się w kierunku zachodnim od jeziora Gopła. Zapraszam wszystkich do lektury, warto poznać ten historyczny zakątek.

Bartłomiej Grabowski




niedziela, 7 kwietnia 2019

Wypędzenie Gerty Schnirch


Autor: Kateřina Tučkova
Przekład: Julia Różewicz
Rok wydania: Wrocław 2019
Gatunek: powieść historyczna

Liczba stron: 443
Źródło/Wydawnictwo: Afera



Książka pod tytułem „Wypędzenie Gerty Schnirch”, której autorem jest Kateřina Tučková zrobiła na mnie spore wrażenie. Jest to powieść z bardzo szczegółowo nakreśloną fabułą historyczną, osadzoną w czasie II Wojny Światowej w Brnie, w mieście przemysłowym byłej Republiki Czecho-słowackiej.

W marcu 1939 roku Niemcy wkraczają na terytorium Bohemii i Moraw, kraju Korony Świętego Wacława i przekształcają go w Protektorat Czech i Moraw (16 marca 1939 na mocy układu monachijskiego). Po okupacji Niemieckiej władzę przejmują komuniści, w tych właśnie czasach przyszło żyć rodzinie Gerty Schnirch, która wraz małą córką zostaje wypędzona z rodzinnego miasta w nocy 31 maja 1945 roku, z rozkazu władz Związku Radzieckiego, za kolaboracje z III Rzeszą.

Brno w okresie II Wojny Światowej miało ogromne znaczenie strategiczne. Posiadało lotnisko, które było razem z miastem dwukrotnie bombardowane 25 sierpnia 1944 i 20 listopada 1944 roku. Bombardowania przyniosły wielkie zniszczenia i śmierć masy mieszkańców. Brno zostało wyzwolone 26 kwietnia 1945 roku. Armia Czerwona wprowadziła swoje rządy i nowe zasady. Nastąpiły masowe deportacje mieszkających: Niemców i kolaborantów czeskich, połączone z konfiskatą ich majątku. W maju 1945 czeskie władze rozkazały tysiącom miejscowych Niemców opuszczenie mieszkań w ciągu jednej nocy bez prawa zabrania niczego ze sobą, a następnie pognano ich w kierunku granicy austriackiej. W trakcie marszu zginęło kilka tysięcy mieszkańców miasta. Pochód, naznaczony był aktami przemocy i gwałtu wobec deportowanych. W historii zapisał się jako: „Marsz śmierci”. Z obozu tymczasowego, gdzie szerzyła się epidemia czerwonki i tyfusu, Gerta została skierowana do robót na morawskiej wsi; udało jej się ocalić życie swoje i córki. Bohaterka wróciła do Brna w 1950 roku. Na miejscu musiała się odnaleźć w nowej komunistycznej rzeczywistości powojennej, z przyszytą etykietą niemieckiej kolaborantki.

Kateřine Tučkovą, w Polsce znamy z powieści "Bogiń z Žítkovej". Pisarka urodziła się 31 października 1980 roku w Brnie, wydaje się więc oczywiste zainteresowanie dziejami miejscowości, tym bardziej, że z zawodu jest historykiem sztuki, ukończyła Uniwersytet im. Masaryka w Brnie, a w 2014 roku obroniła doktorat w Instytucie Historii Sztuki Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu Karola w Pradze. Obecnie pisarka pracuje jako kuratorka galerii prywatnych i publicznych. W 2008 roku wydała beletryzowany życiorys malarza Kamila Lhotáka; W 2012 roku ukazały się zbiory: Brněnský pochód smrti (Brneński pochód śmierci), Větrné mlýny; W 2014 roku: Fabrika – příběh textilních baronů z moravského Manchesteru (Fabryka – historia baronów włókienniczych z morawskiego Manchesteru) – nowela towarzysząca projektowi wystawy „Brno – moravský Manchester” („Brno – morawski Manchester”) w Galerii Morawskiej w Brnie. Warsztat pisarski Kateřiny niedługo zaskoczy nas kolejnym dziełem.

Za książkę o Gercie Schnirch otrzymała najważniejszą czeską nagrodę literacką – Magnesia Litera 2010 w kategorii Nagroda Czytelników. Autorka z pewnością poświęciła wiele pracy przy tworzeniu wątku historycznego. Odnalazłem wiele podobnych motywów, które znam z opowiadań mieszkańców Kujaw, a które dotyczą wypędzenia Niemców z miasta i osadzenia w obozach tymczasowych, a także ich dalszych tragicznych losów. Wojna nie oszczędziła nikogo, dobrze jest poznać relacje drugiej strony konfliktu. W „Wypędzeniu Gerty Schnirch” dowiemy się do jakich okrucieństw posuwali się Niemcy i Rosjanie, a także jak traktowali sami mieszkańcy Brna swoich braci. Spora praca źródłowa czekała autorkę również przy nazwach ulic i miejscach, a także tłumaczeniu. Podziwiam autorkę za pracę nad tym aspektem pracy publicystycznej, jako regionalista wiem ile czasu zajmuje szukanie w archiwach, rozmowa z ludźmi, aby odtworzyć dokumenty i historię wojenną.

Jeszcze słowo o książce, pierwsze co rzuca się w oczy to wspaniała okładka projektu Katarzyny Gołąb. Widzimy twarz jakby z ruin starej, zniszczonej kamienicy. Do głowy przychodzi myśl, że będzie to książka, która opowiada o trudnych losach kobiety i daje sporo do myślenia i w rzeczywistości tak jest. Gorąco zachęcam do przeczytania książki, warto poznać historię Gerty Schnirch.

Za książkę dziękuje Wydawnictwu Afera